Film zaledwie 20-letniego, debiutującego reżysera, Kane’a Parsonsa już jest sensacją. Horror, który kosztował około 10 mln dolarów, w weekend otwarcia zarobił na całym świecie blisko 120 mln. Młody twórca podpisał już umowę na realizację sequela ze studiem A24. Backrooms.
Bez wyjścia to przerażające kino, wykorzystujące przestrzenie liminalne, czyli opustoszałe miejsca, mogące wywoływać w nas emocjonalne uczucia, jak choćby pusty plac zabaw. W swoim filmie Parsons zabiera nas do tajemniczego labiryntu korytarzy, który kryje się za ścianą piwnicy sklepu meblowego. Gdy Clark odkrywa niekończące się przestrzenie, zaczyna eksplorować to miejsce. Opowiada o tym niezwykłym odkryciu swojej terapeutce, która zaczyna podejrzewać, że Clark przechodzi załamanie nerwowe. W pewnym momencie przestaje pojawiać się na wizytach. Wówczas kobieta, chcąc odkryć, co stało się z jej klientem, sama wkracza do dziwnej, równoległej rzeczywistości, w której czas nie ma już znaczenia. Pozornie puste korytarze kryją jednak w sobie pewien ładunek niepokoju.
USA 2026, 90 min.
Reżyseria: Kane Parsons. Wykonawcy: Avan Jogia, Finn Bennett, Lukita Maxwell.
